Nigdy nie byłam osobą, która poświęca dużo czasu na uprawianiu różnych sportów lub chodzeniu na siłownię. Mimo to mogłam pochwalić się ładną, smukłą sylwetką, dlatego też uważałam, że nie potrzebuję w życiu zbyt wiele ruchu. Niestety sytuacja nieco się zmieniła, kiedy zaczęłam dorastać — mój metabolizm zwolnił, co po pewnym czasie było coraz bardziej widoczne. Postanowiłam spróbować różnych diet, ale trudno było mi się ich ściśle trzymać. Dlatego uznałam, że siłownia będzie dużo lepszym rozwiązaniem.

Najważniejsze cechy dobrych legginsów

legginsy z wysokim stanemGdy kupiłam miesięczny karnet na pobliskiej siłowni, pomyślałam, że najwyższy czas wyposażyć się także w sportowy strój. Jako że nigdy nie ćwiczyłam zbyt dużo, nie miałam ani dobrych butów, ani oddychających ubrań. Dlatego jeszcze tego samego dnia pojechałam do mojej ulubionej galerii handlowej i zaczęłam odwiedzać różne sklepy z produktami dla sportowców. Początkowo zupełnie nie wiedziałam, na co zwracać uwagę i co tak naprawdę przyda mi się podczas zajęć na siłowni. Na szczęście porozmawiałam z wyjątkowo miłym asystentem, który doradził mi, co powinnam kupić. Jako pierwsze wskazał legginsy z wysokim stanem i na ich przykładzie wytłumaczył mi, jakie cechy musi mieć idealny strój do ćwiczeń. Legginsy były przede wszystkim bardzo wygodne i rozciągliwe. Dzięki temu nie musiałam się bać o to, że podczas wysiłku moje ruchy będą w jakikolwiek sposób skrępowane. Zwróciłam też dużą uwagę na materiał, z którego zostały wykonane — był niezwykle miły w dotyku, nie drapał mojej skóry i co najważniejsze, pozwalał jej oddychać. Kolejną zaletą był świetny fason legginsów. Wysoki stan sprawiał, że moja sylwetka prezentowała się lepiej niż zazwyczaj, ponieważ ukrywał różne mankamenty, których ciągle się wstydziłam. To wszystko sprawiło, że nie mogłam się już doczekać pierwszego dnia ćwiczeń.

Początki na siłowni nie były dla mnie zbyt łatwe, ponieważ nie do końca wiedziałam, za co najpierw się zabrać. Nie ułatwiała tego także moja słaba kondycja, ale mimo wszystko postanowiłam, że nie będę się zbyt łatwo poddawać. Po tygodniu ćwiczeń zauważyłam, że coraz lepiej sobie radzę z różnymi wyzwaniami, z kolei po mniej więcej trzech tygodniach widziałam już pierwsze efekty na swojej sylwetce. Wiedziałam, że przede mną jeszcze długa droga, ale wszystkie postępy bardzo mnie cieszyły.

O Autorze: Irena Sikor